Tak, 2 miesiące, zaproponowałem ći abyś robił mi szkolenie, powiedziałeś żebym poszedł na nową akademie, napisałem Ci że nie mogę być wtedy kiedy ci się podobało, bo musiałem iść do straży, mi nie przezeszkadzalo mi napisać na następny dzień, czyli dziś o 21 i wątpię że 1 dzień by cię zbawil. I nie prxrciagalem na każdy możliwy sposób, bo najzwyczajniej nie miałem Internetu, A potem do mnie piszesz że mam Ci napisać egzamin, bo inaczej lote, a nie potrafiłes zrozumiec że nie mogę, bo muszę wstać na 6 i musiałem się jescze przegowtwoac, aby jak najszybciej pomoc osobie która będzie tego potrzebowała. Tak jak napisałem mi by nie był problem tego napisać dziś.