Żabciu to dła Ciebie ❤️
Żaba rano narzekała,
Że się w nocy nie wyspała,
Bo gdy inni smacznie spali,
Kumkać na Serwerze jej kazali.
Skrzeczy, wrzeszczy i kumkoli,
Że ją teraz język boli,
Bo tyrała tak do rana:
„Kto to widział, proszę pana?
To nie żabie,
To bezprawie!
Ja to zgłoszę w Wielkim Stawie,
Gdzie się zbiera żabi sąd,
Niech przeniesie mnie gdzieś stąd!”.
Skrzeczy, kumka i biadoli,
Że ją teraz głowa boli,
Drapie w łapie,
Ledwo sapie,
Że się z tego nie wydrapie,
Zdechnie pewnie sama w trzcinie.
Może imię jej nie zginie?
Bo dla większej żabiej chwały
Ktoś postawi pomnik mały.
Tam wyryje takie słowa
(To jest mowa pogrzebowa)
„Tutaj leży żabka mała,
Co się na śmierć zakumkała”.
Tak kumkała, tak jęczała, aż się wreszcie rozpłakała.niebo posmutniało. Słońce się zanosi łzami, głaszcze niebo promieniami. Jak tak dalej będzie łkało, to rozpuści się też skała, z której pomnik żabka miała, a po śmierci zamiast chwały w łzach utonie SERWER cały! Trzeba skończyć z tymi łzami, jazgotami, lamentami, w kółko tylko narzekaniem, dodawaniem, udawaniem! Snuciem marzeń ponad miarę, bo to wszystko jak świat stare! Moja żabko, skocz do wody, nie bój się zamoczyć brody! Pluskaj, pływaj, dawaj nura, Dawaj bany , nie zamulaj, Później poleż na kamieniu albo w trawie, cicho w cieniu. Ciesz się chwilą, życiem, sobą… A zobaczysz żabkę zdrową!
ZOBACZ WPISY
POPRZEDNI